Niestety Hubertowi nie udało się dostać do krakowskiego klubu. Postanowił się jednak podzielić z Nami tym, jak wyglądły testy do jednego z najbardziej zasłużonych klubów w Polsce:
"Dostałem wiadomość z portalu, że w Krakowie odbędą się testy do Młodej Ekstraklasy. Pomyślałem, że warto spróbować. Zadzwoniłem, zarejestrowałem się i pojechałem. Gdy przyjechałem wpuszczono nas do szatni. Było nas około 100 chłopaków. Na początku podzielili nas na grupę seniorską i juniorską. Następnie przeprowadzono rozgrzewkę i zaczęliśmy testy. Na początku mała gierka 2 x 5 minut w pięcioosobowych zespołach. Kto się sprawdził w małej gierce mógł zagrać później w dużej grze 2 x 20 minut w pełnych składach ( po 11 zawodników w drużynie ). Przeszedłem pierwszy etap testów. Trener Marcin Sadko powiedział, że w styczniu będą do nas dzwonić w sprawie dalszych eliminacji." - mówi opisując pierwszy etap w którym został zauważony przez trenerów "Pasów".
"W styczniu ze zniecierpliwieniem czekałem na telefon z Cracovii. Gdy już zaczynałem tracić nadzieję, postanowiłem sam zadzwonić. Trener powiedział, że się odezwą. I rzeczywiście, jeszcze tego samego dnia, wieczorem, zadzwonił trener z informacją kiedy mam się zgłosić na testach.
W czwartek miałem być na pierwszym treningu. Po 15 godzinach podróży ( łącznie nie spałem 25 godzin ) pojawiłem się w ośrodku treningowym Cracovii i trener zaprowadził mnie do szatni. Na czas testów dostałem klubowy sprzęt." - opowiada Hubert.
"Pierwszy trening wyglądał w ten sposób, że podzielono nas na dwie drużyny i mieliśmy przeprowadzoną rozgrzewkę. Żonglerka, ćwiczenia z piłkami, bez piłek i ćwiczenia siłowe. Następnie jeden zespół miał część strzelecką a drugi podania kombinacyjne. Po chwili zespoły zamieniły się ćwiczeniami. Na koniec mieliśmy gierkę. Bramki były ustawione na 16 metrze tyłem do siebie. Na środku boiska były ustawione dwie mniejsze bramki z tyczek między, którymi trzeba było przeprowadzić piłkę po przejęciu piłki. Ponad to żeby zdobyć bramkę cała drużyna musiała znajdować się w wyznaczonym polu pod bramką. "Po treningu zaprowadzono mnie do pokoju.
Drugiego dnia mieliśmy trening pod "balonem". Na krytym boisku. Tu mieliśmy koordynację, zabawy z piłką, i ćwiczenia wzmacniające. Pod koniec były gierki w 6 osobowych zespołach po 7 minut.
Trzeciego dnia mieliśmy przeprowadzoną rozgrzewkę w dwóch zespołach. Po rozgrzewce zagraliśmy mecz."
"Po treningu poszedłem na rozmowę z trenerem. Usłyszałem, że mam umiejętności ale niestety nie są to wystarczające umiejętności by zagrać w Młodej Ekstraklasie. Poza tym na mecze schodzą zawodnicy z pierwszego zespołu i nie miałbym jak się tam przebić do składu.
Podziękowałem trenerowi za szansę, spakowałem się, wymeldowałem i tak się skończyła moja przygoda z Cracovią na dzień dzisiejszy :-) " - mówi Hubert z uśmiechem na twarzy zdając sobie sprawę, ile dały mu testy w Krakowie.
"Jeśli chodzi o moje odczucia to mimo, nie udało mi się dostać do drużyny Cracovii to uważam, że wyjazd nie do końca jest porażką. Jest raczej wspaniałą przygodą i lekcją na przyszłość. Wiem co mam już opanowane a nad czym jeszcze muszę pracować. Będę teraz jeszcze ciężej trenował by zagrać kiedyś na jak najwyższym poziomie.
Na koniec chciałbym serdecznie podziękować PilkaCV ,ponieważ gdyby nie ten portal to nie dowiedziałbym się nawet o testach. Dziękuję."










Zaloguj się, aby dodać komentarz.



