Wcześniej na łamach portalu pisaliśmy o Arturze, który miał okazje w maju zaprezentować się w klubie Ekstraklasy - Lechii Gdańsk. Mimo że nie udało mu się dostać do ekipy „Biało-Zielonych”, jego dobra postawa zaowocowała zainteresowaniem jego osobą managera Pawła Kempińskiego, który zdecydował się zaprosić go na testy do bardzo prężnie rozwijającego się klubu Błękitnych Owińska.
,,15 lipca przyjechałem do Poznania gdzie odebrał mnie i jak sie pozniej okazało jeszcze jednego zawodnika Paweł Kempinski. Zawiózł nas na miejsce czyli do Owińska, gdzie mielismy 3 godziny czasu dla siebie przed pierwszym treningiem, ktory postanowilismy spędzic w internacie. O godzinie 18 rozpoczęły się pierwsze zajęcia, na których od razu można było zauważyć wysoki poziom w drużynie i dużą rywalizacje o miejsce w skladzie. Wszyscy przyjęli nas bardzo sympatycznie oraz byli bardzo mili. Nastepnego dnia mielismy trening biegowy. Na zakończenie testów zagraliśmy sparing, w którym wystąpili wszyscy testowani. Niestety dla mnie był to pechowy mecz, poniewaz w 40 minucie tak nieszczęśliwie upadłem po walce z jednym z zawodników o piłke powietrzną, że złamałem rękę ,a dokładnie dwie kosci. Teraz czeka mnie jeszcze przerwa 3-tygodniowa, ale jak sie później okazało, prezesi i trenerzy postanowili ściągnąć mnie do siebie na rok, z zapisanym w kontrakcie wynagrodzeniem i internatem” – opowiada Artur.
Sytuacja w jakiej Artur dostał się do Błękitnych bardzo nas zainteresowała. Właśnie dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się sytuacji w której niefortunnie nasz reprezentant w Owińsku upadł.
,, Stałem na swojej pozycji na boisku, kiedy długą górną piłkę od obrońców dostał jeden z napastników drużyny przeciwnej. Oczywiście chciałem go uprzedzić i wyskoczyłem razem z nim. Atakujący, niestety dla mnie pomagał sobie dość intensywnie łokciami. Po tym zderzeniu z nim, upadłem na murawe tak niefortunnie na lewą rękę, że ją złamałem”
Mamy nadzieje, że ta sytuacja nie będzie miała żadnych negatywnych skutków w przyszłości i Artur po wyleczeniu się powróci do maksimum swojej formy, czego z tego miejsca mu serdecznie życzymy. Zapytaliśmy go także o najbliższe plany na następny sezon.
,, Moim głównym celem jest powrót do dobrej dyspozycji. Będę walczył o to, aby grać jak najwięcej i jak najczęściej w pierwszym składzie zepołu z Owińska. Na treningach mam zamiar dawać z siebie zawsze 100 procent. Jednym z głównych celów jest też podnoszenie swoich umiejętnościm, gdzie w Błęktinych mam na to doskonałe warunki (3 boiska treningowe,basen,doświadczeni i dobrzy trenerzy oraz siłowania.
Co do dłużej przyszłości w zimie albo za rok w lato mam oferte pójścia do klubu ME, jednak nazwy drużyny nie chce na razie zdradzać. Wiadomo za pół roku lub rok może się jeszcze wiele wydarzyć, więc nie ma co przesądzać”
Na koniec dodając kilka słów od administracji portalu PilkaCV, chcielibyś pogratulować Arturowi wielkiego hartu ducha, oraz życzyć mu aby w przyszłości nie spotkała go nigdy już tego typu kontuzja. Miejmy nadzieje,że w przyszłym roku będziemy mogli oglądać go już na boiskach ME.






Zaloguj się, aby dodać komentarz.



